Podatek bankowy

Z końcem roku 2015 przegłosowano ustawę o tzw. podatku bankowym, która ma wspomóc rządowy program 500+. Pomimo, że pierwszy kurz już opadł, postanowiłem “na chłodno” trochę poczytać i podzielić się z Wami tym czego się dowiedziałem.

W wielkim skrócie: nałożona została na banki opłata od nadwyżek łącznych aktywów ponad 4 mld PLN pomniejszona o poziom funduszy własnych, w wysokości 0.0325% miesięcznie(obowiązuje od 1 lutego 2016r.). Od samego początku banki szacowały, iż nowy podatek pochłonie znaczą część ich zysków.

Ustalona kwota na poziomie 0.0325% miesięcznie brzmi śmiesznie – wszak w skali roku to zaledwie 0.39%. Ta nieco ponad 1/3 z jednego procenta została oszacowana dla PKO BP na ponad 812 mln PLN. Taka kwota wygląda już poważnie. Tak właściwie (chociaż już zgodnie z Polską tradycją) to Polski podatek bankowy jest jednym z najwyższych tego typu na Starym Kontynencie.

źródło DM PKO BP
źródło DM PKO BP

Powyższa tabela pokazuje jak dotkliwy będzie nowy podatek bankowy. Utrata zysków na poziomie 21% – 33% jest kolosalna – w końcu to od ⅕ aż do astronomicznej sumy ⅓ zysków. Wyobrażacie sobie, żeby ktoś wam nagle powiedział że wypłata będzie o 25% niższa bo rząd nałożył nowy podatek? Ludzie wyszli by na ulice – była by mała wojna domowa.
Ale banki to instytucje potężne, posiadające sztaby ludzi znających się na wszelkich możliwych prawach, wszystko po to by skrzętnie lawirować w labiryncie praw. Mimo wszystko nie wierzę, aby banki ze spuszczoną głową przyjęły obniżenie zysków kosztem zasilenia kasy państwowej. Pierwsze reakcje na nowy podatek mogliśmy obserwować na przełomie roku gdy złotówka została znacznie osłabiona – o czym pisałem w HUŚTAWKA NA ZŁOTÓWCE, CZ.2 .
Przewidywalnymi odpowiedziami banków na dodatkowe opłaty mogą być:

  • wyższe marże kredytowe,
  • optymalizacja bilansu,
  • wyższe opłaty i prowizje,
  • kontrola kosztów.

Nie trudno odgadnąć na kim odbiją się ww aktywności – na nas, klientach. Pomimo wielokrotnych zapewnień przedstawicieli rządu, iż nowy podatek nie przełoży się na klientów, a jedynie przyczyni się do  wzrostu konkurencyjności pomiędzy bankami, już pojawiają się pierwsze podwyżki opłat. Nawet sztandarowy polski bank PKO BP zmienił opłaty za swoje usługi – zaznaczając jednak, iż nie ma to nic wspólnego z nowym podatkiem. Wychodząc jednak z założenia, że bilans musi wyjść na zero (o ile nie na plus), bardzo podejrzane wydaje się skorelowanie wejścia w życie ustawy o podatku bankowym i zmian opłat usług w bankach.

Studiując raport DM PKO BP można doszukać się jeszcze innego skutku tego podatku. Pojawia się tam przewidywanie konsolidacji np. PZU z Aliorem i Bankiem Pekao. Jak dla mnie nie przyczyni się to do wzrostu konkurencyjności, lecz wręcz przeciwnie – obniży ilość potencjalnych podmiotów świadczących dane usługi, co z kolei może negatywnie odbić się na konkurencyjności.

Mniej więcej w połowie lutego, czyli jakieś dwa tygodnie po wejściu w życie ustawy, pojawiły się pierwsze głosy o możliwej nowelizacji rzeczonej ustawy. Przyczyną są podejrzenia, iż niektóre instytucje próbują uniknąć nowego podatku poprzez przenoszenie udzielania kredytów poza granice Polski. Ministerstwo Finansów ma zbadać te przypadki i orzeknie czy te praktyki są zgodne z prawem.

Podsumowanie
Swoisty bat na banki jaki chcieli ukręcić rządzący może okazać się bronią obusieczną – zwłaszcza dla klientów. Pomysł zwiększenia wpływów do budżetu na finansowanie obietnic wyborczych to pomysł całkiem niezły – pytanie brzmi czy wojna z bankami to dobry pomysł? Jak zawsze czas pokaże, czy była to dobra decyzja – pozostaje mieć nadzieję, że właśnie tak będzie.
A jakie jest Wasze zdanie? Czy nałożenie dodatkowych opłat na banki to dobry pomysł?

Pełny raport DM PKO BP.

K.

Dodaj komentarz